refleksje nauczyciela kresowego

poniedziałek, 10 listopada 2008

pojedynek

Zostałam wyzwana na pojedynek.

Klasa IV(nie zdradzę, która) rzuciła mi rękawicę.
Warunki następujące.
Młodzież wykuje dodatkową porcję wiadomości.
Wtedy Pani przywdzieje różową kreację.
Dlaczego to takie trudne?
Wtajemniczeni wiedzą.
Osoby postronne nie pojmą dramatu belfra postawionego w tej sytuacji.

Droga klaso.
Oto moja odpowiedź:
Nauczyciel to istota cechująca się ograniczonym zaufaniem w stosunku do osób poniżej trzydziestego roku życia (obu płci,wszelkiej narodowości i przekonań...)
Nie wynika to z braku uczuć ludzkich czy wyrachowania...lecz z doświadczenia, niestety:)))

Podniosę rękawicę, jednak muszę mieć pewność, że walka będzie uczciwa.
Na razie zatem-przywdziałam blogg w różowe szatki.
Czekam na Wasz ruch.
Chcecie walki?
Zaskoczcie mnie wiedzą.
Nieustająco pozdrawiam Adelkę.
Na reportaże już się chyba nie doczekam...